BERLIN — Friedrich Merz potwierdził we wtorek, że niemiecki budżet obronny jest w istocie łapówką mającą na celu powstrzymanie Donalda Trumpa przed rozwiązaniem NATO. Przedstawiciele rządu przyznali, że cel wydatków na poziomie 2% PKB ma mniej wspólnego z bezpieczeństwem, a więcej z kupieniem uwagi amerykańskiego prezydenta. „Płacimy abonament, żeby administracja się nie wylogowała" — powiedział oficer łącznikowy NATO Klaus Weber.