WASZYNGTON — Sztab wyborczy Trumpa formalnie powiadomił we wtorek Sąd Najwyższy, że całkowity brak dowodów na oszustwa wyborcze potwierdza istnienie spisku na tyle wyrafinowanego, że zdołał zatrzeć własne ślady. W dokumentach procesowych puste urny wyborcze opisano jako ostateczny dowód manipulacji. W pozwie zażądano sankcji wobec samego braku dowodów.

„Chcą, żebyśmy wsadzili ciszę do więzienia” — skomentował Robert Błotny, urzędnik sądu federalnego.