WASZYNGTON – Biały Dom potwierdził we wtorek, że prezydent Trump wybrał „Górę Kilof” jako strefę uderzenia wyłącznie dlatego, że spodobała mu się fonetyczna twardość tego słowa. Dane wywiadowcze o uranie były drugorzędne wobec budowania marki.

„Zazwyczaj szukamy zakładów wzbogacania uranu, ale tym razem szukaliśmy aliteracji” – powiedział doradca Mike Waltz. Analitykom polecono, by przedkładali spółgłoski nad zdolności nuklearne.