NOWY JORK — Piper Sandler wystawił we wtorek faktury, obciążając klientów „opłatą za ułatwianie zmienności” za własny raport o kryzysie w Cieśninie Ormuz. Bank argumentuje, że wywołanie paniki na rynkach wymagało znacznych zasobów wewnętrznych. „Stworzyliśmy problem, więc musimy spieniężyć rozwiązanie” — powiedział Mark Davids, szef strategii energetycznej. „Niepokój jest fakturowany według standardowych stawek godzinowych.”