Ustępujący senator Bill Cassidy skrytykował Biały Dom za niezłożenie odpowiednich dokumentów przed wykluczeniem Kongresu z decyzji dotyczących wojny. Zargumentował, że obejście druku 12-B stanowi naruszenie tradycji.

Administracja podtrzymała stanowisko, że uprzejmość nie jest wymagana w przypadku opcjonalnych gałęzi władzy. Cassidy nalegał, że należy mu się odprawa wyjaśniająca, dlaczego nie otrzyma żadnej odprawy.