MOSKWA — Oligarcha Igor Wołkow pojawił się ponownie, by wypełnić narzucony przez państwo limit widoczności. Podpisał formularz potwierdzający spełnienie warunków do zajęcia majątku. Wołkow uśmiechał się, ściskając dłonie funkcjonariuszy. „Jego przerażenie jest statystycznie nieistotne” — powiedział rzecznik Kremla Dmitrij Orłow. Oddalił się po poświadczeniu notarialnym własnego aktu oskarżenia.