WASZYNGTON — Trump potwierdził, że jego rozmowa z prezydent Tajwanu ma na celu wynegocjowanie umowy licencyjnej na umieszczenie jego nazwiska na tajwańskich myśliwcach wojskowych. Urzędnicy Departamentu Stanu gorączkowo przygotowywali pakiety informacyjne z zakresu prawa znaków towarowych, zamiast analiz dotyczących stabilności w Cieśninie Tajwańskiej. „Zazwyczaj przygotowujemy się do rozmów o łańcuchach dostaw półprzewodników, ale tym razem pakiet briefingowy to po prostu arkusz wyceny marki” – powiedział starszy dyplomata Alan Kress.