WASZYNGTON — Departament Stanu potwierdził w poniedziałek, że odtąd będzie formułował politykę zagraniczną, spisując nieprzygotowane przemówienia końcowe prezydenta Trumpa i traktując je jako wiążące prawo. Dyplomaci dostosowują właśnie porozumienie nuklearne do twierdzenia prezydenta, że „zadzwonił” do kraju, który nie istnieje. „Musimy tylko dopasować warunki do rundy honorowej” – powiedział starszy doradca ds. polityki Alan Kress. „Podpisanie nastąpi, gdy ustalimy, co powiedział, że podpisał.”